Jesteś tam wysoko, ja tam na dole, jak deszcz co przecieka mi przez palce…….
Dlaczego czuć muszę….dlaczego cierpię…… dlaczego Bóg dal mi wiarę , dlaczego dał mi miłość……
Dlaczego mam dar myślenia…analizowania….czucia….
Dlaczego ślepota wokoło mnie, dlaczego ślepym na to co widza wszyscy……..
Dlaczego im więcej się staram tym bardziej zły jestem w Twoich oczach…..
Każdy dzień to dzień w którym marze by zbliżyć się do ciebie…….
Dlaczego dzień bez ciebie, to dzień bez bicia serca……
I dnia pewnego ONA i ON zaczęli swą drogę……

ONA Helena ON Fryderyk….. mieli niewiele materialnych dóbr ale mieli siebie…..

i czy to chemia , a może te mistyczne uczucie, a może chwilowa fascynacja, sprawiła że Fryderyk zrobił by wszystko dla Heleny……. a może wtedy Helena chciała wszystko zrobić dla Fryderyka………….? a może sprawdzić go chciała ?

A potem kiedy Fryderyk wiedział…… a może tak trzeba?… zaczyna się codzienność…… test dla miłości ? nie wiem
codzienność………rutyna……starania bez odzewu……




i co byś nie zrobiła….. jak mocno się starała….. jak bardzo tlącą w sobie iskrę rozniecała… czeka Cię nic…..pustka….. ciemność ……. zimno……


Wychodzę z siebie….dwoje się i troje…. ty nadal nie chcesz mnie ……

a może to nie ma sensu te moje bajanie
…………
by admin
show hide 41 comments