Jakoś tak wzięło mnie na wspominanie sezonu 2009 jeden z plenerów jakie robiłem w tym roku na śląsku :)
Klatka była fajna niestety nie pamiętam już gdzie to było a szkoda…..
znowu moje oczy zatęskniły za zielenią i słońcem






Jakoś tak wzięło mnie na wspominanie sezonu 2009 jeden z plenerów jakie robiłem w tym roku na śląsku :)
Klatka była fajna niestety nie pamiętam już gdzie to było a szkoda…..
znowu moje oczy zatęskniły za zielenią i słońcem






Dziś, jak zresztą od początku tygodnia, pracowałem jako “Super Niania” (właściwa niania, zażywając porannej przejażdżki rowerem przy -10 stopniach złamała sobie nogę) . Wśród wielu ciekawych codziennych przygód, takich jak zadyszka po 2 minutach ganiania po domu za 2,5 latkiem albo próba namówienia brzdąca ze zupa z miski ma desant w buzi a nie wkoło stołu, postanowiłem ze dzisiejszy dzień upłynie pod znakiem malarstwa
.
W tym celu przygotowałem farby w kolorach żółtym, niebieskim i czerwonym, dwa pędzle oraz kartkę z bloku. Po krótkim instruktarzu Kajetan od razu przystąpił do pracy nad nowym dziełem niczym nie różniącym się od obrazów w muzeum sztuki nowoczesnej
Byłem pod wrażeniem powagi z jakim Kajko podszedł do tematu, jak prawdziwy Mistrz malarstwa Canaletto,





P.S. uprzedzając pytania po kim Mistrz Kajkoetto ma talent, od razu zaznaczę ze Jego tata (czyli ja) swego czasu był mistrzem malarstwa pokojowego
Witam ponownie, dziś kolejny odcinek z serii “Majstrowie Polskiego Weekendu” na tapecie jak zwykle fotograf Mariusz Spruch zwany Niedźwiedziem (wcześniejsze przygody Majstra tu ).
Dziesiejszy odcinek traktuje o mozolnej wędrowce Majstra przez zycie w celu osiagniecia nismiertelnosci i pragnieniu zapisania sie na kartach historii.
Własnie dziś uświadomił sobie że jednak zrobił ogromny krok w tym celu, przeglądając zdjęcia które miały być w albumie ślubnym, doszukał się cech które przybliżają go do upragnionego celu, co prawda to ostatnia strona w albumie ale to już coś.
Geneza powstania zdjęcia to chwila nieuwagi Majstra na poprawinach kiedy spoczął odkładając aparat po 22 godzinie pracy i wtedy tłum fanek i przyszłych klientek przybiegł po autograf , ktoś wykorzystał moment i leżący obok aparat Majstra, tak oto powstało dzieło nazwane potem “Mistrz i Małgorzatki”.

by admin
show hide 30 comments
dodaj komentarz